<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-6002672367287620273</id><updated>2012-04-02T07:41:25.924-07:00</updated><category term='Cytat'/><category term='Pętla 503'/><category term='Bez tematu'/><category term='Prywatnie'/><category term='Cytaty'/><category term='Biznes'/><title type='text'>Psycho-cafe.pl</title><subtitle type='html'>Blog poświęcony psychologii, rozwojowi, radości, motywacji, smutkowi i uzależnieniom. Poruszam tematykę życia - i codziennych wydarzeń. Niestabilny, niecodzienny...</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://www.psycho-cafe.pl/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default?start-index=26&amp;max-results=25'/><author><name>Zyje_sobie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02941935918453423803</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/S8GVqmfXnZI/AAAAAAAAAC8/8-cythyYOI0/S220/Ja.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>42</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6002672367287620273.post-1875631560808246587</id><published>2011-03-06T12:08:00.000-08:00</published><updated>2011-03-06T12:16:23.802-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Prywatnie'/><title type='text'>Dar strachu - o przewidywaniu zagrożeń</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-SHVAp1z0BDM/TXPrd169vkI/AAAAAAAAAJQ/Ky5nLwNnMW0/s1600/88864.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 320px; height: 252px; float: left; cursor: pointer;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5581063261165305410" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-SHVAp1z0BDM/TXPrd169vkI/AAAAAAAAAJQ/Ky5nLwNnMW0/s320/88864.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Inspiracją do napisania tego wpisu jest książka &lt;strong&gt;„Dar strachu: Jak wykorzystywać sygnały o zagrożeniu, które ostrzegają nas przed przemocą i zapewniają przeżycie” &lt;/strong&gt;Gavin’a De Beckera. Książka jest jedną z tych, które bardzo wiele rzeczy układają i uważam, że wiele kobiet jak i mężczyzn powinno ją przeczytać. Poniższe wskaźniki przedwypadkowe to tylko wydzielony fragment całości zagrożeń opisywanych przez autora.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tutaj warto wspomnieć, że Gavin pracuje przy ochronie „celebrytów”, pomaga osobom prześladowanym i wspiera działania policji/służb mające ocenić na ile wysyłane groźby są realne. Polecam książkę każdemu (sam mam z biblioteki, więc jest w bibliotekach).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czytając tą książkę - podczas jednego z nocnych powrotów autobusem - miałem przyjemność zaobserwować dużą część „wskaźników”. Pomyślałem, więc, że warto nimi się podzielić… w książce podawane były na przykładzie kobiety która została zgwałcona we własnym mieszkaniu. W skrócie wracała nocą do domu z torbami zakupów, na klatce w chwili gry rozerwała jej się torba podszedł do niej mężczyzna, który był już na klatce i pomógł wszystko pozbierać. Było ciemno, bo żarówka była wykręcona. Po krótkiej rozmowie zaproponował, że pomoże jej wnieść zakupy na co ona się nie zgadzała, ale on nie przyjmowal tego do wiadomości i w końcu mu uległa. Weszli na ostatnie piętro i tam zgodziła się – znowu nie posłuchał jej odmowy – aby wniósł zakupy za drzwi po czym wyszedł. Oczywiście nie wyszedł. Następnie planował ją zamordować (jak poprzednią ofiarę), ale instynktownie wyczuła jego zamiary – zaprzeczające słowa – i zdołała uciec. Po szczegóły odsyłam do książki. Zdarzyć się może to każdemu (też bez paniki), więc wiedzieć nie zaszkodzi…&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;strong&gt;Wskaźniki przedwypadkowe (PIN)&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;&lt;strong&gt;Narzucona wspólnota interesów &lt;/strong&gt;– mamy z nią do czynienia, nie zawsze w chwilach „zagrożenia”. Spotykamy się z nią często w naturalnych warunkach, gdy właśnie uciekł nam autobus i nieznajomy mówi „ale MAMY pecha”, czy będąc uwięzionym w windzie. Na przykładzie „dresa” z autobusu, mieliśmy sytuację w której on sugerował, że oboje wracają o tak późnej porze. Gwałciciel powiedział „MAMY tam głodnego kotka”&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;strong&gt;Zobowiązanie do długu wdzięczności &lt;/strong&gt;– są to drobne przysługi, które sprawiają, że trudniej nam później odmówić. Nikt z nas przecież, nie chce wyjść na nieuprzejmego. W przypadku opisywanej kobiety, była to pomoc we wniesieniu zakupów na czwarte piętro. Autobusowy podrywacz, chyba nie zrobił tego kroku… ;)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;strong&gt;Zbyt dużo szczegółów &lt;/strong&gt;– ktoś opowiada zbyt dużo szczegółów, robi to chcąc uwiarygodnić własne słowa, ponieważ sam sobie niedowierza. Napastnik na „klatce” opowiedział o kocie przyjaciela, którego zapomniał nakarmić. O tym, że zawsze się spóźnia, ale to nie jego wina… tylko przeklętego zegarka, który się zacina. A także, „może Pani zostawić otwarte drzwi jak na starych filmach” &lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;strong&gt;Niewymuszona obietnica &lt;/strong&gt;– „Zaniosę to tylko i zaraz wychodzę. Obiecuję” – obietnica powinna być sygnałem alarmowym, ponieważ osoba, którą ją składa… sama sobie nie wierzy. Ilekroć ktoś obiecuje coś sam z siebie… przyjmij to jako sygnał (i pomyśl: „Masz rację waham się czy Tobie zaufać i pewnie nie bez powodu. Dziękuję że mi na to wskazałeś.” O;)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;strong&gt;Obsadzanie w charakterystycznej roli &lt;/strong&gt;– No tak „niektórzy są zbyt dumni, aby przyjąć pomoc” – w tej sytuacji zaprzeczamy, bo nie chcemy wyjść na osobę która zadziera nosa. Wprowadza nas w rolę której nie chcemy przyjąć. Chcąc zachować „dobre wrażenie o sobie” podejmujemy, grę aby zaprzeczyć. W wielu przypadkach nie jest to szkodliwe, ale są ludzie… których lepiej zignorować. &lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;strong&gt;Nieprzyjmowanie do wiadomości odmowy &lt;/strong&gt;– Kelly – tak miała na imię kobieta – wielokrotnie odmawiała przyjęcia pomocy. Jednak mężczyzna pomimo to nakłonił ją, aby jego pomoc przyjęła. &lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;strong&gt;Wywiad &lt;/strong&gt;– czy ktoś jest w domu, czyj jest pani sama… inne pytania… &lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;Jest jeszcze kilka tzw. Wysłanników intuicji, które sprawiają, że wiele z powyższych (poza ignorowaniem odmowy - które zawsze jest czynnikiem alarmowym) czynników odróżnia niezdarnych zalotników (wstyd:P) od osób nam zagrażających.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Autor wymienia następujące sygnały:&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Nieodparte uczucia&lt;br /&gt;Natrętne myśli&lt;br /&gt;Humor&lt;br /&gt;Zdziwienie&lt;br /&gt;Niepokój&lt;br /&gt;Zaciekawienie&lt;br /&gt;Domysł&lt;br /&gt;Przeczucie&lt;br /&gt;Wątpliwości&lt;br /&gt;Wahanie&lt;br /&gt;Podejrzenie&lt;br /&gt;Obawa&lt;br /&gt;Strach&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety za długo by je omawiać. Polecam książkę. :) Szczególnie, że autor opisuje w niej również dlaczego nie powinniśmy oglądać wiadomości - czemu to nas niszczy i masę innych ciekawostek o ludziach. Polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6002672367287620273-1875631560808246587?l=www.psycho-cafe.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.psycho-cafe.pl/feeds/1875631560808246587/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/2011/03/dar-strachu-o-przewidywaniu-zagrozen.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default/1875631560808246587'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default/1875631560808246587'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/2011/03/dar-strachu-o-przewidywaniu-zagrozen.html' title='Dar strachu - o przewidywaniu zagrożeń'/><author><name>Zyje_sobie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02941935918453423803</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/S8GVqmfXnZI/AAAAAAAAAC8/8-cythyYOI0/S220/Ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-SHVAp1z0BDM/TXPrd169vkI/AAAAAAAAAJQ/Ky5nLwNnMW0/s72-c/88864.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6002672367287620273.post-1868477328210229676</id><published>2011-01-29T10:15:00.001-08:00</published><updated>2011-08-10T15:25:23.640-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Biznes'/><title type='text'>Nowy sklep z upominkami - GodsToys.pl - startuje już w lutym</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;p align="center"&gt;"Wszystkie wielkie osiągnięcia potrzebują czasu." &lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt;- David J.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Schwartz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/TURZYIlWnPI/AAAAAAAAAI8/dtLNox1oqNM/s1600/Logo.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 300px; height: 119px; float: left;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5567673310492663026" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/TURZYIlWnPI/AAAAAAAAAI8/dtLNox1oqNM/s320/Logo.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div&gt;Po prawie rocznych walkach, trudach i zmaganiach ;) &lt;strong&gt;GodsToys.pl&lt;/strong&gt; jest coraz bliżej upragnionego celu. Otworzenia swych „stron” dla Klientów. :) &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Jesteśmy podekscytowani… Tyle rozczarowań, komplikacji i trudności, które towarzyszyły nam w 2010 roku… Nareszcie niczym kula od nogi – zostaną odpięte i będziemy wolni... zacznie sie realizować to nad czym tak długo pracowaliśmy... :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapowiada się nowa przygoda. Nowy kontakt z ludźmi. Kolejny krok ku niesamowitej firmie jaką GodsToys.pl ma się stać. :) Zaoferujemy wam szereg &lt;a href="http://www.godstoys.pl" alt="GodsToys.pl prezenty, gadżety, upominki"&gt;prezentów i upominków&lt;/a&gt; skończy się co roczny czy może raczej, co okazyjny problem "co kupić znajomemu?". Do tego dla warszawiaków przygotowaliśmy możliwość odbioru gadżetów na linii metra. Dzięki temu wierzymy, że rozwiążemy sytuacje w których awaryjnie potrzebne są prezenty :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;Wstępny &lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;strong&gt;START &lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;– jezu naprawdę napisałem START ;) - planowany jest na&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt; &lt;strong&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;3 lutego 2011 roku. :&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapraszamy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.facebook.com/pages/manage/#!/pages/GodsToyspl/163984396946437"&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;Dołącz do nas na facebooku już dziś:)&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6002672367287620273-1868477328210229676?l=www.psycho-cafe.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.psycho-cafe.pl/feeds/1868477328210229676/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/2011/01/nowy-sklep-z-upominkami-godstoyspl.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default/1868477328210229676'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default/1868477328210229676'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/2011/01/nowy-sklep-z-upominkami-godstoyspl.html' title='Nowy sklep z upominkami - GodsToys.pl - startuje już w lutym'/><author><name>Zyje_sobie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02941935918453423803</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/S8GVqmfXnZI/AAAAAAAAAC8/8-cythyYOI0/S220/Ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/TURZYIlWnPI/AAAAAAAAAI8/dtLNox1oqNM/s72-c/Logo.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6002672367287620273.post-2809137831667480582</id><published>2011-01-27T08:29:00.001-08:00</published><updated>2011-01-27T08:30:34.700-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Cytaty'/><title type='text'>Modlitwa człowieka poczciwego ;)</title><content type='html'>Panie,&lt;br /&gt;daj mi siłę,&lt;br /&gt;do zaakceptowania rzeczy, których nie mogę zmienić,&lt;br /&gt;odwagę do zmiany rzeczy, których nie mogę zaakceptować,&lt;br /&gt;mądrość, abym ukrył ciała tych którzy mnie dzisiaj&lt;br /&gt;wkurzyli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spraw abym uważał&lt;br /&gt;czy palce, które przydeptuję dziś,&lt;br /&gt;nie są połączone z d*pami,&lt;br /&gt;w które będę musiał włazić jutro.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomóż mi zawsze dawać z siebie w pracy 100%...&lt;br /&gt;12% w poniedziałek&lt;br /&gt;23% we wtorek&lt;br /&gt;40% w środę&lt;br /&gt;20% w czwartek&lt;br /&gt;5% w piątek&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I pomóż mi pamiętać. . .&lt;br /&gt;Kiedy mam naprawdę zły dzień&lt;br /&gt;i zdaje mi się, że wszyscy dookoła chcą mnie wkurzyć,&lt;br /&gt;niech nie zapomnę,&lt;br /&gt;że do zrobienia smutnego wyrazu twarzy potrzeba aż 42 mięśni,&lt;br /&gt;a tylko 4 do wyprostowania środkowego palca&lt;br /&gt;i powiedzenia im, że mogą mi skoczyć!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odnalezione przed chwilą ;))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6002672367287620273-2809137831667480582?l=www.psycho-cafe.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.psycho-cafe.pl/feeds/2809137831667480582/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/2011/01/modlitwa-czowieka-poczciwego.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default/2809137831667480582'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default/2809137831667480582'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/2011/01/modlitwa-czowieka-poczciwego.html' title='Modlitwa człowieka poczciwego ;)'/><author><name>Zyje_sobie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02941935918453423803</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/S8GVqmfXnZI/AAAAAAAAAC8/8-cythyYOI0/S220/Ja.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6002672367287620273.post-733131079480145364</id><published>2011-01-27T05:22:00.001-08:00</published><updated>2011-01-27T05:23:04.699-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Cytaty'/><title type='text'>Cytat: Neale Walsch o sekrecie życia</title><content type='html'>&lt;blockquote&gt;"Najgłębszym sekretem jest to, że życie nie polega na odkrywaniu, ale na tworzeniu. Nie odkrywasz siebie, tylko tworzysz siebie. W związku z tym nie staraj się dowiedzieć kim jesteś, staraj się dowiedzieć kim chcesz być." &lt;/blockquote&gt;    - Neale Donald Walsch &lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6002672367287620273-733131079480145364?l=www.psycho-cafe.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.psycho-cafe.pl/feeds/733131079480145364/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/2011/01/cytat-neale-walsch-o-sekrecie-zycia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default/733131079480145364'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default/733131079480145364'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/2011/01/cytat-neale-walsch-o-sekrecie-zycia.html' title='Cytat: Neale Walsch o sekrecie życia'/><author><name>Zyje_sobie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02941935918453423803</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/S8GVqmfXnZI/AAAAAAAAAC8/8-cythyYOI0/S220/Ja.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6002672367287620273.post-5256793174626796020</id><published>2011-01-26T01:07:00.001-08:00</published><updated>2011-01-26T01:10:45.481-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Cytat'/><title type='text'>Czy ty też pracujesz ciężej niż powinieneś/aś?</title><content type='html'>Dziś od znajomej otrzymałem taki cytat (chyba):&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;p&gt;"Wszystko kończy się tym, że większość moich znajomych pracuje ciężej niż powinni, po to, żeby zarobić więcej pieniędzy, niż im naprawdę potrzeba, żeby kupować rzeczy, których naprawdę nie potrzebują, po to, żeby zaimponować ludziom, których tak naprawdę nie lubią ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Amos Oz"&lt;/p&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;p&gt;Dość mocny... dlatego dzielę się z wami.  Zamilkłem bo pilnie pracuję nad &lt;a href="http://www.godstoys.pl"&gt;www.godstoys.pl&lt;/a&gt; :) planuję odpalić 1 lutego... choć szanse są raczej na późniejsze terminy. Z racji dużej ilości przeciwności losu... dorzucam jeszcze jeden sztandarowy kawałek: &lt;/p&gt;&lt;br /&gt;http://www.youtube.com/watch?v=EwprJw4uKNE&amp;feature=more_related Polecam :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6002672367287620273-5256793174626796020?l=www.psycho-cafe.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.psycho-cafe.pl/feeds/5256793174626796020/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/2011/01/czy-ty-tez-pracujesz-ciezej-niz.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default/5256793174626796020'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default/5256793174626796020'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/2011/01/czy-ty-tez-pracujesz-ciezej-niz.html' title='Czy ty też pracujesz ciężej niż powinieneś/aś?'/><author><name>Zyje_sobie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02941935918453423803</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/S8GVqmfXnZI/AAAAAAAAAC8/8-cythyYOI0/S220/Ja.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6002672367287620273.post-2512831146656405895</id><published>2011-01-14T03:46:00.000-08:00</published><updated>2011-01-14T03:56:08.685-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Biznes'/><title type='text'>Biznesplan - zawsze zostawiaj margines błędu</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/TTA5QMfOGqI/AAAAAAAAAIo/B3biVEmrgJM/s1600/1100474_money_tower_1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 300px; height: 225px; float: left; cursor: hand;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5562008490195425954" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/TTA5QMfOGqI/AAAAAAAAAIo/B3biVEmrgJM/s320/1100474_money_tower_1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Pozostawiaj margines błędu. Temat może opisany i przewałkowany, ale mimo wszystko postanowiłem raz jeszcze o nim wspomnieć. Sytuacja będzie na przykładzie &lt;a href="http://www.GodsToys.pl"&gt;www.GodsToys.pl&lt;/a&gt;  – sklepu internetowego z upominkami i gadżetami, którego start zaplanowany jest na luty 2011 i którego jestem pomysłodawcą i współtwórcą.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Pisząc i opracowując każdy biznesplan różni ludzie powtarzają, by uwzględnić  kilku lub kilkunastoprocentowy margines „kosztów nieprzewidzianych”. Jest to procent na niedoszacowania lub koszty okolicznościowe. Innymi słowy jest to coś czego nasza aktualna wiedza i/lub doświadczenie nie pozwala nam przewidzieć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Opracowując biznesplan GodsToys.pl uwzględniłem dość duży odsetek towaru wadliwego/uszkodzonego i różnych sytuacji związanych z reklamacjami które ze złym dostawcą potrafią ciągnąć się miesiącami - tym samym zamrożony jest kapitał na dość długi czas. Założyłem szereg innych przykrych zdarzeń losowych. W ryzykach była również utrata łącza lub pad serwerów, ale nie w tym okresie, gdy w zasadzie nic jeszcze nie zaczęło działać. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Od sześciu czy siedmiu lat pracujemy na wysłużonych, ale do tej pory  dobrze spisujących się serwerach, które były może trochę wyeksploatowane, ale działały bez większych problemów – przy natężeniu które posiadaliśmy. Planowaliśmy co prawda wymianę pierwszego z nich na końcu lutego, ale chyba nikt z nas nie spodziewał się, że tego samego miesiąca „umrą” nam dwa serwery w odstępie czasowym około tygodnia lub dwóch. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Przyznam, że jest coś felernego z tą dotacją. :) Nie wiem jak to jest, ale ubiegałem się o nią prawie rok. Składałem wniosek 3 razy, i raz czy dwa z różnych przyczyn nie mogłem. Za każdym razem, gdy przychodził czas albo składania wniosku i ostatnich poprawek, albo tak jak teraz – wydania środków – coś się działo. Bywało, że padało łącze, zdarzyło się, że ktoś zaplanował remont akurat w tym okresie, chorowałem… albo komputer na którym pracowałem z niewyjaśnionych przyczyn zaczął się wyłączać (tutaj zabawna sprawa – bo po kilku mc szukania przyczyn i spisania go na straty… przekazałem go w ręce osoby trzeciej… Osoba trzecia chciała z niego tylko obudowę i włożyła własne sprawne elementy i co? Nie działały. Choć wciąż nie jest to potwierdzone… możliwe że „uszkodzonym” elementem była obudowa która powodowała jakieś spięcia… czas pokaże – ale nigdy wcześniej z czymś takim się nie spotkałem). Później wymieniłem komputer na nowiutki, o czym nawet pisałem na tym blogu i wtedy otrzymałem komputer z… martwym dyskiem. :) Teraz jest okres rozliczeniowy, ostatni tydzień na wydanie środków i co? W odstępie dwóch tygodni pada drugi serwer :) odcinając mnie od Internetu i prawie wszystkich danych… :) Słodko. Szczególnie w toku trwających negocjacji, kurczącego się czasu i drętwoty techniczno-logistycznej polskiego ecommerce. Update: z 14 stycznia... nie ma mozliwości wystawienia FV z datą 14-15 stycznia... bo mogą ją wystawić dopiero po skompletowaniu zamówienia... Nie bardzo rozumiem, w czym problem, aby zarezerwować numer FV i wrzucić ją tam gdzie jej miejsce... czyli 13 styczeń... tak jak złożyłem legalnie zamówienie... :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety beton... :)  choć udało się oszukać system, ale płacone będzie gotówką. :) Zaprawdę powiadam. Dziwne to.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jak to wygląda kosztowo? Na pewno kilka tysięcy trzeba będzie poświęcić. Łącznie z naprawą wcześniejszego. Jest to koszt znaczący i zmuszający do cięć w innych sferach działalności… a przecież jeszcze nawet nie wystartowaliśmy. Nie łudzę się, że nowych niespodzianek nie będzie. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Przedsiębiorco mój kochany. Pamiętaj o jednym. Życie będzie zaskakiwać a kłody będą łamać nogi, ale w naszym przypadku pracujemy głową ;) więc trzeba działać i zmagać się... gdy nogi powoli w hubkach będą się zrastać. Damy radę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Kończąc cytatem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;"Problemem nie jest to, że istnieją problemy. Problemem jest oczekiwanie, że będzie inaczej i myślenie, że doświadczanie problemów jest problemem."  Theodore Rubin&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS: Idziemy do przodu… skoro to czytasz. Problem jest już rozwiązany. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;PS2 Z zaskoczenia: 60% braków w zamówieniu to także standard niektórych firm... cóż... :)&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6002672367287620273-2512831146656405895?l=www.psycho-cafe.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.psycho-cafe.pl/feeds/2512831146656405895/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/2011/01/biznesplan-zawsze-zostawiaj-margines.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default/2512831146656405895'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default/2512831146656405895'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/2011/01/biznesplan-zawsze-zostawiaj-margines.html' title='Biznesplan - zawsze zostawiaj margines błędu'/><author><name>Zyje_sobie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02941935918453423803</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/S8GVqmfXnZI/AAAAAAAAAC8/8-cythyYOI0/S220/Ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/TTA5QMfOGqI/AAAAAAAAAIo/B3biVEmrgJM/s72-c/1100474_money_tower_1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6002672367287620273.post-306439783717364758</id><published>2010-12-20T11:35:00.000-08:00</published><updated>2010-12-20T11:50:56.495-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Biznes'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Prywatnie'/><title type='text'>Zakładamy firmę - ZUS i US załatwiony... jestem przedsiębiorcą;)</title><content type='html'>&lt;div&gt;Nie wiem jak to jest z tą Pocztą Polską. Wysyłam paczki - dokładniej listy polecone - ważące zwykle tyle samo… a rozrzut w ich cenach wynosi od 5.20 – 6.20 raz zdarzyło się 9 zł… zaprawdę powiadam… nie wiem czemu te same paczki (tak samo pakowane i mające tą samą zawartość)… różnią się w opłatach :) Cóż… może kiedyś dowiem się…&lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Skończyłem wszystkie formalności.... a i spotkała mnie milutka niespodzianka. Zacznijmy jednak od początku. Jak chyba pisałem miałem problemy z wypełnieniem VAT-R były tam odsyłacze do ustawy itd. a ja jej nie czytałem... no i nie wiedziałem co zaznaczyć... Generalnie wychodzi na to, ze mogłem załatwić to od ręki, ale tego dowiedziałem się po przeczytaniu pkt do których odsyłały "zwolnienia"... w ciemno bałem się zaznaczać. Dziś w końcu udało mi się! Jestem od dziś dawcą... ZUS i US podłączyły się do mnie kroplóweczką i od tej pory wysysają kazdą nadprogramową złotóweczkę :) &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jednak nie o tym. Idąc do ZUS spodziewałem się wszystkiego... ale nie tego, ze zostanę zauroczony i uderzony wręcz boską urodą przedstawicielki "płci przepięknej" (tutaj chyle czoła Marcinowi Bruczkowskiemu... który uzył tego sformułowania chyba w ksiązce "Singapur czwarta rano")... wracając do sedna. Nieprzygotowany wchodzę, pytam jaki druk wypełnić... bo nie byłem pewien czy ZUA... - na marginesie to tak - idę do stolika z różową karteczką... a tam ANIOŁ... blondyneczka w kostiumie... obsługuje petentów w jednym z okienek... Zaprawdę powiadam wam... twarz ma tak śliczną... i generalnie jest tak zgrabna, ładna i och i ach... ze po prostu szczena opadła mi w dół i do tej pory jak tylko ją wspomnę mój puls wzrasta... ;))) Czekałem nawet 30 minut jak ten dureń by pójść do jej okienka... ale cholera, jak na złość... obsługiwała kogoś z "grubszą sprawą"... Chodziła w tę i z powrotem - jeeezu! ale jak ona chodziła! ;) - i w koncu dałem za wygraną. Wszystkiego się spodziewałem... ale nie Anioła w ZUS'ie ;))&lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Pytania jednak nasuwają się dwa: &lt;/div&gt;&lt;div&gt;1. Co taka kobieta robi w ZUS?&lt;/div&gt;&lt;div&gt;2. Dlaczego nie uśmiechnęła się ani razu przez ten cały czas? &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;To jedyne skazy na jej idealnym wizerunku ;) cóz... nikt nie moze być idaelny! ;P Zobaczymy jak wypadnie w styczniu... gdy będzie trzeba złożyć kolejny druk ;))) moze tym razem będzie więcej czasu by poczekać. :)&lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;P.S Urząd skarbowy tydzień temu powinien zrobić przelew... pewnie nikogo nie zdziwi gdy powiem, ze wcale tego nei zrobil?:) ladnie mnie zalatwia... jezeli powiedzą ze nie ma pieniędzy ;) a ja zostanę z działalnością ;))&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6002672367287620273-306439783717364758?l=www.psycho-cafe.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.psycho-cafe.pl/feeds/306439783717364758/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/2010/12/zakadamy-firme-zus-i-us-zaatwiony.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default/306439783717364758'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default/306439783717364758'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/2010/12/zakadamy-firme-zus-i-us-zaatwiony.html' title='Zakładamy firmę - ZUS i US załatwiony... jestem przedsiębiorcą;)'/><author><name>Zyje_sobie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02941935918453423803</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/S8GVqmfXnZI/AAAAAAAAAC8/8-cythyYOI0/S220/Ja.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6002672367287620273.post-9131871018763449237</id><published>2010-12-15T10:19:00.000-08:00</published><updated>2010-12-15T10:26:49.108-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Biznes'/><title type='text'>Zakładanie firmy odcinek 3: Urząd nie przelał pieniędzy... VAT-R trudny ;)</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;a href="http://www.masazer-glowy.pl"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 292px; height: 78px; float: left; cursor: hand;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5550976809045629378" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/TQkH_1uYmcI/AAAAAAAAAIc/GDKhd9agd1A/s320/Logo.gif" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Witam, &lt;/div&gt;&lt;div&gt;od dziś jestem "przedsiębiorcą". Niestety Urząd nie wywiązał się z umowy... i środki nie zostały mi wypłacone... dziś minął termin... a właściwie to minął wczoraj... No nic. Bajka... &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Miałem dwa podejścia do urzędu skarbowego... i zarejestrowania... niestety o ile NIP-1 to banał... to oświadczenie VAT... to zapowiedź chyba komplikacji. Skończyły się jasne komunikaty... w zamian otrzymuję odesłania do konkretnych ustaw... tym samym nie rozumiem formularza... Dziś postanowiłem tym się zająć... ale cóż... zobaczymy jak wyjdzie. &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Ktoś z was jest już po "rejestracji" jako vatowca? bo oświadczenie złożyłem... ale niestety reszta to już kłopot ;) &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Cóż w piątek chce mieć to już za sobą... z żalem to mówię... ale wygląda na to, ze stracilem najlepszy miesiac w branzy... Szkoda. Za rok może się przygotuję... &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6002672367287620273-9131871018763449237?l=www.psycho-cafe.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.psycho-cafe.pl/feeds/9131871018763449237/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/2010/12/zakadanie-firmy-odcinek-3-urzad-nie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default/9131871018763449237'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default/9131871018763449237'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/2010/12/zakadanie-firmy-odcinek-3-urzad-nie.html' title='Zakładanie firmy odcinek 3: Urząd nie przelał pieniędzy... VAT-R trudny ;)'/><author><name>Zyje_sobie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02941935918453423803</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/S8GVqmfXnZI/AAAAAAAAAC8/8-cythyYOI0/S220/Ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/TQkH_1uYmcI/AAAAAAAAAIc/GDKhd9agd1A/s72-c/Logo.gif' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6002672367287620273.post-3908159755067054062</id><published>2010-12-14T06:34:00.000-08:00</published><updated>2010-12-14T06:36:06.961-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Prywatnie'/><title type='text'>Z sali bankietowej wzięte</title><content type='html'>&lt;div&gt;- Pan jest z tej firmy?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Nie... - rozgląda się po pustej salce bankietowej, zagryzając crossainta&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- To kawa dla Pana i poczęstunek będzie dopiero za godzine w sali pierwszej...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Ooouh... czyli nie mogę jeszcze jednego ciasteczka? - Pani kręci karcąco głową... odchodzi i znika za rogiem... Gdy niebezpieczeństwo znika. Szybka dolewka kawy i zakazane ciasteczko w dłoń...- w myślach duma z pokonania systemu :P&lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Tak o to rozpoczęła się konferencjakończąca rok Miasteczka Multimedialnego i skupiającego sie w inwestowanie w innowacje... Dla mnie początek, bowiem było to śniadanie złapane na szybko... i teraz... 5 h później zapijam je kawką z mlekiem... &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Zaprawdę powiadam... catering ratuje życie!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6002672367287620273-3908159755067054062?l=www.psycho-cafe.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.psycho-cafe.pl/feeds/3908159755067054062/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/2010/12/z-sali-bankietowej-wzi%C4%99te.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default/3908159755067054062'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default/3908159755067054062'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/2010/12/z-sali-bankietowej-wzi%C4%99te.html' title='Z sali bankietowej wzięte'/><author><name>Zyje_sobie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02941935918453423803</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/S8GVqmfXnZI/AAAAAAAAAC8/8-cythyYOI0/S220/Ja.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6002672367287620273.post-346046058414288032</id><published>2010-12-07T14:16:00.000-08:00</published><updated>2010-12-07T14:21:30.239-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Biznes'/><title type='text'>Zakładamy firmę: Regon zdobyty został US i ZUS</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;strong&gt;Drugie podejście do Regonu zakończone sukcesem. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;Co prawda musiałem czekać nieco dłużej od osób składających „standardowe” papierowe, ale większych problemów nie było. Powiedziano mi, że elektroniczne wnioski to coś nowego… i dopiero się uczą. Fajnie zabrzmiało z ust urzędniczki taka pokora. Tzn. ludzko ;) nikt na mnie nie krzyczał że wydziwiam ;)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;Korki były i chyba będą. Koszmar. Książka  Wszystko za życie – ratuje jednak życie. Polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Załatwiłem pieczątkę… jakieś fatum, bo w kilku miejscach akurat mieli urlopy i nagle okazało się że w poblizu nikt mi nie wyrobi… Miałem mieć pod nosem, ostatecznie udało się załatwić na ratuszu.  Zobaczymy czy oddadzą w terminie. Ciekawa rzecz… to wszyscy szewcy w metrze mają jakąś umowę z firmą robiącą te pieczątki… i podzlecają sobie… a gość później rozwozi. Ciekawe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;strong&gt;Konto bankowe:&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Złożyłem wniosek o konto. Zrezygnowałem z kredytu choć korcił. Ale to niepotrzebne wydatki/pokusa… a ja chce unikać kredytu/i kosztów z tym związanych. No i 3% od kwoty niewykorzystanego kredytu…&lt;br /&gt;jakbym nie płacił X% za przydzielenie... więc "za nic" dostaje prawie tysiąc kosztów, a niech spóznię się ze spłatą i juz odseteczki lecą 19% ;) cwaniaczki. Biorąc pod uwagę, ze w pierwszym roku dzialalnosci kilkadziesiąt % firm zamyka się... zgaduje ze wielu pózniej jeszcze przez długi czas spłaca "kredyt"... :)&lt;br /&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jutro został urząd skarbowy i właściwie jestem już załatwiony. Pomijając ZUS, ale to po piętnastym.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;strong&gt;Ciekawostki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;1.	GUS pogubił się z moimi dokumentami - a ja dostałem już dwa razy reklamę na skrzynkę pocztową… od dwóch firm. Szybko działają. Ciekawe kto sprzedał moje dane?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2.	Tworzymy z ludźmi z Abc działalności gospodarczej grupę na facebooku &lt;a href="http://www.facebook.com/profile.php?id=1083132624#!/home.php?sk=group_171883146171118&amp;amp;ap=1"&gt;http://www.facebook.com/profile.php?id=1083132624#!/home.php?sk=group_171883146171118&amp;amp;ap=1&lt;/a&gt;  na razie tylko/aż 39 osób… ale fajnie jakby nas przybywało. Chcemy się spotykac rozmawiac… tworzyć pozytywne miejsce do wymiany doświadczeń. W przyszłości licze że coś razem wynajmiemy :)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;P.S Jednookienko vs ja 1:2 :)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;P.S2 Dotacja wciąz nie dotarła. UP ma jeszcze 7 dni.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6002672367287620273-346046058414288032?l=www.psycho-cafe.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.psycho-cafe.pl/feeds/346046058414288032/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/2010/12/zakadamy-firme-regon-zdobyty-zosta-us-i.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default/346046058414288032'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default/346046058414288032'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/2010/12/zakadamy-firme-regon-zdobyty-zosta-us-i.html' title='Zakładamy firmę: Regon zdobyty został US i ZUS'/><author><name>Zyje_sobie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02941935918453423803</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/S8GVqmfXnZI/AAAAAAAAAC8/8-cythyYOI0/S220/Ja.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6002672367287620273.post-5597486096444920099</id><published>2010-12-06T04:54:00.000-08:00</published><updated>2010-12-06T05:01:11.296-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Biznes'/><title type='text'>Zakładanie firmy odcinek 2: Odbieramy regon ;)</title><content type='html'>&lt;div&gt;Wchodzi do GUS nr 1 przy polach mokotowskich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Dzień dobry, chciałbym odebrać REGON&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Pani pokazuje kartkę. że to nie ten budynek. i Trzeba jechać na 1 Sierpnia 21… autobus 188.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Krótka wymiana zdań jak dojechać i wychodzę. Autobus się spóźnia… w końcu dociera… i staje w korku. Jedzie. Jedzie. W zasadzie stoi. W pewnym momencie uznaję, że to nie ma sensu… bo przed nami gigantyczny korek… i wychodzę.&lt;br /&gt;Zostało 5 przystanków.&lt;br /&gt;Zaczynam biec. Mijam jeden przystanek. Drugi. Ni nie wiem co dalej… pytam niewiastę o Novotel… a ta pokazuje mi w przeciwnym kierunku. Trochę się martwię, ale po krótkiej rozmowie wychodzi ze to prawdopdoobnie inny. Wybaczam tej osobie, bo była Ładną Kobietą;) . Dogania mnie 188.. Jadę nastepne dwa przystanki i jestem na miejscu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;strong&gt;GUS nr 2&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;Wchodzę na salę… i szukam numerków. Numerków brak… z recepcji dowiaduje się, ze trzeba poprosić o numerek Panią X -  wejściu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Dzień dobry, chciałbym odebrać regon.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Proszę iść do czarnych skrzynek i sprawdzić czy dotarły dokumenty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Posłusznie kieruje się do czarnych skrzynek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Dzień dobry, chciałbym odebrać regon.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Proszę chwileczkę zaczekać. - 10 minut później. – Przykro mi, ale nie ma Pana dokumentów jeszcze. Proszę zobaczyć… przeglądam listę. Nie ma… mają rację. – Jest coś nie tak, ponieważ są już numery wyższe od Pana… więc musiałby Pan się dowiedzieć, co się stało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- A czy nie mogę dokumentów wypełnić tutaj?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Nie. Bo oni muszą wysłać dokumenty.&lt;br /&gt;- Zdecydowanie przed siłą tego argumentu nie miałem obrony. Ma może Pani numer telefonu do Urzędu gminy?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Tak. Proszę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Otrzymuje numer. Dzwonię i po chwili okazuje się że jest to numer niewłaściwy. Uprzejma Pani daje mi trzy kolejne gdybym nie mógł się dodzwonić. Dzwonię. Dzwonię. Dzwonię. Dzwonię. Dzwonię. Dzwonię. Dzwonię. Dzwonię. Dzwonię. Dzwonię…. JEST!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Dzień dobry, chciałbym dowiedzieć się co z moim wnioskiem o wpis do ewidencji działalności gospodarczej…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Przykro mi, to jest niewłaściwy numer. Proszę poczekać przekseruje Pana… - czekam, czekam, czekam, czekam… dupa. Wydałem 5 zł na telefony i nic nie wiem… wracam, bo mnie zrujnują ;) &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Docieram do Urzędu (na szczęscie ksiazka "Wszystko za zycie" ratuje stanie w korkach... - polecam)– mówię że GUS mnie odesłał, bo nie otrzymali papierów i czy można sprawdzić o co chodzi. Pani coś mówi, że za wcześnie pojechałem bo 3 grudnia dopiero wysłali… a jest 6 grudnia… klnę na siebie, że się pospieszyłem i zmarnowałem 3 h czasu… no ale niech sprawdzą. Pani sprawdza… i… okazuje się, że jeżeli wypełniałem wniosek internetowo… to… dokumenty w GUS są tego samego dnia w ktorym je wypełniłem czyli 2 grudnia:) bo oni nic nie wysyłają…. Czyli Pani w GUS najprawdopodobniej zapomniała… że można składać wniosek drogą elektroniczną i moze ja tak zrobiłem, a ja dupa… nie wiedziałem, że to ma znaczenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Podsumowując: &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jednookienko vs Ja = 1:1 (EDG-1 zalozylem klasycznie... prawie bez problemów!)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6002672367287620273-5597486096444920099?l=www.psycho-cafe.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.psycho-cafe.pl/feeds/5597486096444920099/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/2010/12/zakadanie-firmy-odcinek-2-odbieramy.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default/5597486096444920099'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default/5597486096444920099'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/2010/12/zakadanie-firmy-odcinek-2-odbieramy.html' title='Zakładanie firmy odcinek 2: Odbieramy regon ;)'/><author><name>Zyje_sobie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02941935918453423803</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/S8GVqmfXnZI/AAAAAAAAAC8/8-cythyYOI0/S220/Ja.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6002672367287620273.post-803064150712725797</id><published>2010-11-30T14:39:00.000-08:00</published><updated>2010-11-30T14:47:12.509-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Biznes'/><title type='text'>Rejestracja firmy EDG-1 ? Bez bólu</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/TPV-opyrI6I/AAAAAAAAAII/e3RywYqRpNk/s1600/284840.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px 0px 10px 10px; width: 320px; height: 240px; float: right; cursor: hand;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5545477753054897058" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/TPV-opyrI6I/AAAAAAAAAII/e3RywYqRpNk/s320/284840.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;Witam,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;dziś pkt. 8:4X udało mi się podpisać umowę wraz z poręczycielami (opisywać spotkania z grubą babą w sali konferencyjnej - gdzie podpisanie miało mieć miejsce - nie będę... bo szkoda na nią czasu. Jakaś denerwująca i chyba petentka). Tak czy inaczej kolejny krok zrobiony. Umowa podpisana. Testament spisany... gdybym umarł w tym roku, moi "spadkobiercy" dziedziczą po mnie dług... no i poreczyciele.... Dbajcie więc o mnie, abym umarł za rok, lub pod koniec... bo wtedy kwota do spłaty niewielka. ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;W zasadzie większych problemów nie było. Pan zaproponował mi wersję elektroniczną (mają taki komputer - normalny w sumie;) - gdzie można wypełnić wniosek i przesłać od razu do "centrali"). W zasadzie właśnie ten system jako jedyny zasługuje na miano potępienia ;) bo był przyczyną błędu.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Mianowicie wypełniłem już wszystko i EDG1 i bodajże EDG-RD (ten... gdzie dopisuje się dodatkowe PKD). No ale nie wiem co dalej... widzę link "instrukcja" i nim zorientowałem się, że to pułapka... klikam naiwnie licząc, że strona otworzy się w nowym okienku. Otóż moi mili - wiedzcie, ze nie otworzy się. :) W momencie gdy naiwnie tak sądziłem klikając zza moich pleców powinien wyskoczyć odpowiedzialny za projekt strony www - designer i wręczyć mi lizaka "sucker" w rytm jakieś debilnej piosenki :) Otóż gotowy formularz znika... i pojawia się instrukcja jak go wysłać. :) Oczywiście wstecz (ze względów bezpieczeństwa danych/prywatności - to akurat dobrze)... nic nam nie daje i widzimy pusty formularz. Oddycham. Trzeci oddech podrzuca mi myśl, że dokończę w domu. Zbieram swoje rzeczy aby wyjść i... stop! Dziś postanowiłem, że życie czas odmienić... Nowy "status" wymaga nowych działań i jeszcze większego uporu. Rozpinam teczkę z dokumentami i wpisuje wszystko od nowa.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Tak jak i wiele innych "tragicznych strat", okazuje się, ze odzyskanie utraconych "danych" zajmuje chwilę. Niby człowiek zawsze to wie, ze powtórka to raptem 5 minut... ale myśl ze trzeba nudny formularz wypelniac drugi raz... No wkurza. Serio. Na szczescie na krótko. Mój dobry nastrój dedykuje ślicznej dziewczynie, która obdarzyła mnie uroczym uśmiechem na schodach do metra. Ciepło w sercu na samo wspomnienie;)) te niebieskie oczy...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Ekhem... Kurcze... ale ja nie o tym. Tym razem wypełniajac wniosek, juz nie sprawdzam wszystkich PKD. Klikam wyślij i... gotowe! Jest pięknie. Firma SunProject zarejestrowana.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Tutaj należy się krótkie wyjaśnienie:&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Sun &lt;/strong&gt;- z inspiracji/ku pamięci osób ze szkolenia ABC działalności&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Project &lt;/strong&gt;- w hołdzie firmie CD Project :)&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Powstały twór wydaje się w miarę przyjazny dla ucha i dobrze mi się kojarzy. Co dalej? Jutro podpis (dziś nie chciałem, bo chcę uniknąć sytuacji w której powiedzą mi, ze zarejestrowałem firmę za wcześnie i muszę zwrócić dotację. :) Dzień mnie nie zbawi.)&lt;/p&gt;&lt;p&gt;No dobra. To już koniec tej trzymającej w napięciu historii. Właściwie pierwszego kroku – nowego życia. Zakładanie działalności narazie jest banalne... no ale kobieta przede mną walczyła z US który "odwiesił" jej dzialalność :) więc trzeba nastawiać się na najgorsze. :) Narazie sprzyja mi szczęście początkującego.:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Peace!&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6002672367287620273-803064150712725797?l=www.psycho-cafe.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.psycho-cafe.pl/feeds/803064150712725797/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/2010/11/rejestracja-firmy-edg-1-bez-bolu_5164.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default/803064150712725797'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default/803064150712725797'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/2010/11/rejestracja-firmy-edg-1-bez-bolu_5164.html' title='Rejestracja firmy EDG-1 ? Bez bólu'/><author><name>Zyje_sobie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02941935918453423803</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/S8GVqmfXnZI/AAAAAAAAAC8/8-cythyYOI0/S220/Ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/TPV-opyrI6I/AAAAAAAAAII/e3RywYqRpNk/s72-c/284840.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6002672367287620273.post-3546637647923522555</id><published>2010-11-24T06:10:00.000-08:00</published><updated>2010-11-24T06:11:31.581-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Biznes'/><title type='text'>Cierpliwość popłaca. Dotacja otrzymana - GodsToys.pl startuje...</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/TO0bkHwOM2I/AAAAAAAAAHw/Y7iUK0440l8/s1600/Logo%255B2%255D.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 257px; height: 75px; float: left; cursor: hand;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5543117023733494626" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/TO0bkHwOM2I/AAAAAAAAAHw/Y7iUK0440l8/s400/Logo%255B2%255D.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Serdecznie witam Czytelników. &lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Jak wskazuje tytuł wpisu. Udało się wreszcie otrzymać dotację. :) Mówi się do trzech razy sztuka… (wcześniejsze decyzje opisałem &lt;a href="http://www.psycho-cafe.pl/2010/08/jak-urzad-pracy-marnuje-ludzka-energie.html"&gt;tu&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://www.psycho-cafe.pl/2010/09/rozwiniecie-jak-urzad-pracy-marnuje.html"&gt;tu&lt;/a&gt; )no i w  tym przypadku sprawdziło się. W obecnej sytuacji, być może jeszcze w grudniu ruszy sklep internetowy &lt;a href="http://www.godstoys.pl"&gt;www.GodsToys.pl&lt;/a&gt; oferujący „prezenty boskiego pochodzenia”.  :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeżeli wśród czytelników są osoby prowadzące/sprzedające gadżety, upominki itd. w skali hurtowej zapraszam do kontaktowania się (namiary na mnie, są na powyższej stronie). Inne osoby zainteresowane wspólpracą również.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Umowę podpisuję we wtorek. W środę rejestracja firmy. Opiszę krok po kroku jak to wygląda, może kogoś zainteresuje. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem pozostaje mi podziękować wszystkim bez których nie powiodłoby się. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wniosek: Nie poddawajcie się :)&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6002672367287620273-3546637647923522555?l=www.psycho-cafe.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.psycho-cafe.pl/feeds/3546637647923522555/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/2010/11/cierpliwosc-popaca-dotacja-otrzymana.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default/3546637647923522555'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default/3546637647923522555'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/2010/11/cierpliwosc-popaca-dotacja-otrzymana.html' title='Cierpliwość popłaca. Dotacja otrzymana - GodsToys.pl startuje...'/><author><name>Zyje_sobie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02941935918453423803</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/S8GVqmfXnZI/AAAAAAAAAC8/8-cythyYOI0/S220/Ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/TO0bkHwOM2I/AAAAAAAAAHw/Y7iUK0440l8/s72-c/Logo%255B2%255D.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6002672367287620273.post-3946526251730954460</id><published>2010-11-05T13:56:00.000-07:00</published><updated>2010-11-05T14:03:50.039-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Prywatnie'/><title type='text'>"Bezsenność w Tokio" Marcin Bruczkowski</title><content type='html'>&lt;div&gt;Jestem co prawda dopiero po kilkudziesięciu stronach bezsenności, ale muszę przyznać, ze ksiązka czyta się świetnie. Zabawane dialogi, lekkość pióra sprawia, że wcuwamy się w opowiadaną historię i zaczynamy widzieć klimat/miasto Tokio. &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Z racji tego, że dopiero zacząłem czytać tą książkę nie będę jej streszczał. W skrócie jest to opowieść o "życiu" gajdzina (cudzoziemca) w Tokio. Autor cierpiący na bezsenność zwiedza miasto nocą... opisując kruczki i smaczki odmiennej kultury. &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Książka zabawna, interesująca. Polecam. &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Odnośnie biznesowych spraw. Czekam na decyzję w sprawie dofinansowania... w tym czasie kończę kurs z "przedsiębiorczości"... pisanie biznesplanów, księgowość, formy prawne itd. Całkiem ciekawe. Świetni ludzie. Niby Polacy to smutasy i narzekacze... ale kurcze... co spotykam ludzi, to są uśmiechnięci zabawni... ciekawi. Jak to więc jest?&lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;P.S Po miesiącu od reklamacji... odeslano mi dysk - ach te polskie realia. W sobotę odpalam... oby działał.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6002672367287620273-3946526251730954460?l=www.psycho-cafe.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.psycho-cafe.pl/feeds/3946526251730954460/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/2010/11/bezsennosc-w-tokio-marcin-bruczkowski.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default/3946526251730954460'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default/3946526251730954460'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/2010/11/bezsennosc-w-tokio-marcin-bruczkowski.html' title='&quot;Bezsenność w Tokio&quot; Marcin Bruczkowski'/><author><name>Zyje_sobie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02941935918453423803</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/S8GVqmfXnZI/AAAAAAAAAC8/8-cythyYOI0/S220/Ja.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6002672367287620273.post-8141044820182638771</id><published>2010-10-24T09:37:00.000-07:00</published><updated>2010-10-24T09:45:10.761-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Biznes'/><title type='text'>UP: Biznes kręci się! Setki tysięcy marnowane?</title><content type='html'>&lt;div&gt;Do tego wpisu zainspirowała mnie dzisiejsza wizyta w Urzędzie Pracy na Ciołka. Urząd Pracy słowo praca ma chyba tylko w nazwie:)… ale ma za to szkolenia. UP bardzo hce wypychać z bezrobocia i wpycha jakieś kursy i szkolenia… Osobiście planuje otworzyć działalność, więc postanowiłem zapisać się na ABC działalności gospodarczej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla przypomnienia. Ubiegałem się o dotację na otworzenie działalności. Nie dostałem – bo koszt wysyłki nie był w reklamie, a w „inne”… i ekspert uznał, że to tak istotny błąd, że należy mnie odrzucić. Odwołuje się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sklep internetowy &lt;a href="http://www.GodToys.pl"&gt;www.GodToys.pl&lt;/a&gt;  i tak zakładam, ale w nieco innej biedniejszej formie… z tego powodu, że $ nie otrzymałem. Muszę jakoś kupić mniej/lepiej itd. Jednak nie o tym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stojąc w kolejce zobaczyłem dłuuuugą listę szkoleń. Nie powiem ile ich jest, bo nie liczyłem. Stawiałbym na 20 – 30. Każde to od 50 (bodajże dla kierowców kat. C i D) do 500 miejsc, chyba w ciągu roku – finansowane z jakiegoś tam programu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;UP na moje szkolenie wydaje 880 zł od osoby. Miejsc jest 200 (nie wiem czy w jednym terminie, czy przez cały rok), jak łatwo policzyć 200 x 880 zł = 176 000 zł. Ładna kwota. Załóżmy jednak, że szkolenie ABC działalności gospodarczej, jakiś tam sens ma. (Teraz kiedy juz w nim uczestniczę... cóz... niby dobrze się slucha, ale czy zyskuje potrzebną mi wiedzę? Napewno dawkę motywacji...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednak wcześniej zapisano mnie (na szczęście odwołali… ja odmówić nie mogłem, bo wtedy tracę prawo do ubiegania się o dotację) na szkolenie „Aktywnego poszukiwania pracy” czy jakoś tak. Tutaj cena za uczestnika to też coś około 880 zł a miejsc jest 500, daje nam to 440 000 zł!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozumiecie? Wydaje się 440 000 zł na naukę jak szukać pracy… Ciekaw jestem jak to wygląda i kto tam się pojawia… Z tego co widziałem są też kursy z języka polskiego, i np. profesjonalnego sprzedawcę z obsługą kasy fiskalnej i HACCP (Sick!)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem, te kilka przykładów jest strasznych… i myśl, że wydaje się na to pieniądze jest straszna. Jednak jest jeden plus… za szkoleniami stoi zawsze jakaś firma, która je przeprowadza. Zatrudniamy jakiegoś studenta, lub dwóch… dajemy mu grupę… i uczy w wynajętej w szkole Sali „Aktywnego poszukiwania pracy” a my w zamian otrzymujemy 440 000 zł. Nieźle prawda?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś zrozumiałem. Biznesy należy robić z firmami państwowymi, są to jedyne podmioty, które mają pieniądze i trwonią je :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ktoś ukończył kurs z Urzędu Pracy? I może się wypowiedzieć na jego temat?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ktokolwiek dostał w UP pracę?:)))&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;strong&gt;Dodatek:&lt;/strong&gt; Jestem po tygodniu szkolenia. Szkolenie opiera się w duzej mierze na Kiyosakim, motywacji itd. Kilka ciekawych rzeczy dowiedziałem się, o czym kiedyś napiszę... ale narazie wciąz jest to merytorycznie średnio dobra pozycja... Zyskałem co prawda trochę kontaktów, mam równiez dołączyć do stowarzyszenia... więc być może okaze się to trafiona decyzja.&lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;PS2 Wracam do projektowania sklepu. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6002672367287620273-8141044820182638771?l=www.psycho-cafe.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.psycho-cafe.pl/feeds/8141044820182638771/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/2010/10/up-biznes-kreci-sie-setki-tysiecy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default/8141044820182638771'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default/8141044820182638771'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/2010/10/up-biznes-kreci-sie-setki-tysiecy.html' title='UP: Biznes kręci się! Setki tysięcy marnowane?'/><author><name>Zyje_sobie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02941935918453423803</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/S8GVqmfXnZI/AAAAAAAAAC8/8-cythyYOI0/S220/Ja.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6002672367287620273.post-6723017400116408241</id><published>2010-10-22T03:14:00.000-07:00</published><updated>2010-11-21T05:19:47.622-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Cytaty'/><title type='text'>Chcesz efektów jakich dotąd nie miałeś?</title><content type='html'>&lt;blockquote&gt;Jeśli chcesz mieć coś czego nigdy nie miałeś, musisz zrobić coś, czego nigdy nie robiłeś. Mike Murdoch&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt; &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6002672367287620273-6723017400116408241?l=www.psycho-cafe.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.psycho-cafe.pl/feeds/6723017400116408241/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/2010/10/chcesz-efektow-jakich-dotad-nie-miaes.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default/6723017400116408241'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default/6723017400116408241'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/2010/10/chcesz-efektow-jakich-dotad-nie-miaes.html' title='Chcesz efektów jakich dotąd nie miałeś?'/><author><name>Zyje_sobie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02941935918453423803</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/S8GVqmfXnZI/AAAAAAAAAC8/8-cythyYOI0/S220/Ja.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6002672367287620273.post-2151899642954927681</id><published>2010-10-22T02:51:00.000-07:00</published><updated>2010-10-22T02:56:14.502-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Prywatnie'/><title type='text'>Upływający czas... niedoceniony...</title><content type='html'>&lt;div&gt;Historia zasłyszana na wykładzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pewnego dnia, 50 letni mężczyzna zastanowił się nad swoim zyciem. Miał 50 lat. Średnia zycia męzczyzny dla jego kraju wynosiła 80 lat. Wyliczył że zostało mu około 30 lat życia. Podzielił to na ilość tygodni i tyle ile mu ich wyszło, wrzucił kulek do słoja… Zaplanował co jeszcze chce osiągnąć i czym się zajmować.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;Od tego czasu co tydzień jedną kulkę wyciągał. Z początku gdy słój był pełen, nie czuł presji, ani pośpiechu… Czas przelewał mu się przez palce, ale gdy słój zaczął robić się pusty... czuł, że musi postarać się bardziej, podomykać sprawy… i żyć coraz pełniej. &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Kiedy nadszedł dzień 80 urodzin, a on nadal żył… był spełniony i nie oczekiwał juz nic więcej. Każdy kolejny z jego dni, był darem którego nie oczekiwał.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Taka historyjka, trochę wykoślawiona entym przekładem... z ust do ust... ale cóz. Have fun!&lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;P.S Złożyłem poraz trzeci wniosek. Tym razem go dostanę. Pytanie tylko ile kasy z puli mi utną... co powiecie na zero?:)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6002672367287620273-2151899642954927681?l=www.psycho-cafe.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.psycho-cafe.pl/feeds/2151899642954927681/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/2010/10/upywajacy-czas-niedoceniony.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default/2151899642954927681'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default/2151899642954927681'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/2010/10/upywajacy-czas-niedoceniony.html' title='Upływający czas... niedoceniony...'/><author><name>Zyje_sobie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02941935918453423803</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/S8GVqmfXnZI/AAAAAAAAAC8/8-cythyYOI0/S220/Ja.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6002672367287620273.post-4831952628082512882</id><published>2010-10-10T10:51:00.000-07:00</published><updated>2010-10-22T02:01:43.004-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Prywatnie'/><title type='text'>Firma wciąż pod górkę?</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/TLH_W_YbopI/AAAAAAAAAHc/Xbde9D12i6w/s1600/syzyf7ga.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 200px; height: 116px; float: left; cursor: hand;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5526478988196422290" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/TLH_W_YbopI/AAAAAAAAAHc/Xbde9D12i6w/s200/syzyf7ga.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; Jeżeli rozważasz otworzenie działalności wiedz, że wszystko nawali :) Faktycznie można lepiej organizować sprawdzać i zapobiegać, ale… nawali. Przygotuj się na to. Przygotuj się na to, że rzeczy będą się psuć, elementy nie będą pasować, a przelewy będą zalegać właśnie wtedy gdy miałeś je skierować w „koszty” by zmniejszyć podatek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Takie rzeczy dzieją się. Obserwuje i sam doświadczam. Choć osobiście nadal oczekuje na dotację - miałem już na nich machnąć ręką, ale rzeczywista kalkulacja pokazała mi, że bez dotacji od pierwszego miesiąca stracę płynność finansową. ;)&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;W międzyczasie jednak kupiłem komputer, ponieważ mój poprzedni nawalał. Jak czytelnicy wiedzą, trafił mi się felerny dysk. Opóźnienie.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Sprowadziłem drukarkę fiskalną aby potestować program, który zamierzam zakupić. Najpierw okazało się, że drukarka nie ma kabla (wymóg US jest taki, że tej drukarki fiskalnej nie można podłączyć na USB czy jakimś innym… wymyślili sobie jakiś „swój” kabel którego pod ręką się nie ma ;) później gdy już chciałem ją podłączyć do starego komputera, który działa ale często się wyłącza… Okazało się, że komputer nie ma takiego wejścia. :) Kolejne opóźnienie. Fakt, że to moje niedopatrzenia… i brak wiedzy. Jednak jeszcze nie założyłem firmy, nic nie zrobiłem a komplikacje wciąż się mnożą.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Od jutra przygotowuję ostatni – trzeci wniosek o dotację. I tym razem dostanę te pieniądze!!! Już teraz powinienem… ale BIUROKRATA ma zawsze rację:) &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Podsumowując ten chaotyczny wpis. Zakladaj ze wczesniej czy pozniej wszystko zacznie nawalac, nawet najdrobniejsze rzeczy. I Ty bedziesz musial to wytrzymac i isc dalej, choc Twoj duch bedzie lezec pokonany ;)&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Już nie mogę dłużej na bezrobociu i w tym zawieszeniu… plany, wyceny, zadania deaktualizują się i czekanie aż urząd powie „działać”… zabija mnie. :) Jestem jednak podekscytowany… bo tak dłużej nie można… to ostatni miesiąc.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;P.S Piszę to z nowego komputera, który działa na pożyczonym dysku. Jestem w szoku szybkości jak to działa… mój 5-6 letni staruszek przyzwyczaił mnie do oczekiwania… Teraz widzę jak szybko powinno to działać. Ludzie wymieniajcie komputery… nie marnujcie życia czekając na „reakcję” ;)&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6002672367287620273-4831952628082512882?l=www.psycho-cafe.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.psycho-cafe.pl/feeds/4831952628082512882/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/2010/10/firma-wciaz-pod-gorke.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default/4831952628082512882'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default/4831952628082512882'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/2010/10/firma-wciaz-pod-gorke.html' title='Firma wciąż pod górkę?'/><author><name>Zyje_sobie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02941935918453423803</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/S8GVqmfXnZI/AAAAAAAAAC8/8-cythyYOI0/S220/Ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/TLH_W_YbopI/AAAAAAAAAHc/Xbde9D12i6w/s72-c/syzyf7ga.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6002672367287620273.post-7960459655789132177</id><published>2010-10-04T14:05:00.001-07:00</published><updated>2010-10-04T14:27:59.143-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Prywatnie'/><title type='text'>Pamiętnik frustrata... znów pod górkę...</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/TKpCqESZ3qI/AAAAAAAAAHM/eojCQuY459Y/s1600/76584.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 200px; FLOAT: left; HEIGHT: 150px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5524301183396208290" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/TKpCqESZ3qI/AAAAAAAAAHM/eojCQuY459Y/s200/76584.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;To będzie prywata. Nie byłem jednak na to przygotowany i dostałem z zaskoczenia. Dlatego boli tak okrutnie, że muszę to z siebie wyrzucić nim zdechnę zalany żółcią. ;P Po kilku miesiącach zmagań ze zdychającym nie wiadomo czemu komputerem (wyłączał się sam z siebie…w różnych momentach… a później nie odpalał dopóki nie wyciągnąłem zasilania i nie wetknąłem z powrotem)... chciałem stabilności. Kupiłem nowy, już złożony komputer... Chciałem mieć spokój.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ucieszyłem się gdy nowy komputerek przyszedł. Głaskałem, raz nawet przytuliłem, powciskałem parę (no może kilkadziesiąt) razy otwieranie DVD… i napisałem radosny mail do Pani z którą korespondowałem wcześniej. W skrócie było o tym, ze są świetni i że ich kocham. W odpowiedzi otrzymałem informację, że dziękują za informację, że komputer dotarł. Trochę oschle… ale to ja dostałem długo wyczekiwany komputer i moze za duzo wymagam. Niekoniecznie muszą podzielać mą radość i jakakolwiek emotikonka ":)" to byłaby juz zbytnio spoufałość. No ale nic to.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zamówiłem na innej aukcji system… i zajarałem się, bo w piątek wieczorem opłaciłem zamówienie, a w poniedziałek system już dotarł z UK. SZOK!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie poddaje się jednak euforii nowości i kontynuuję pracę, instalacje zostawiając na wieczór. Tzw. wieczorny relaks, pieszczoty, zapoznawanie się itd. romantyk jestem… intymnie i z zaangażowaniem chciałem… To mój pierwszy raz. Taki mój, własny komputerek. Wiecie… chciałem przy świecach :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Instalacja ładna, przyjemna... wszystko takie fajne. Zainstalował się system Win7 Ultimate 64 bit (podaje bo może ktoś miał podobne problemy i wyjaśni o co chodzi?) – z UK ale to chyba bez różnicy? ... i później doinstalował sterowniki płyty i karty graficznej (choć chyba nie musiałem ich instalować)... I już wkładałem następną płytę... gdy nagle ekran zastygł i zawiesił się... Nic to - pomyślałem. Zaśmiałem się jeszcze by wyrzucić niepokój z serca. Jednak nie udało się - zmartwiłem się. Myślę sobie, że jednak każdemu się zdarza. Odpalam, z resetu... a tu dupa... czekam i czekam... nie włącza się... aż w końcu... JEST! odpalił się, ale zamiast systemu… chce płyty...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślę sobie... co jest kur.. no ale instaluje WIN7 po raz pierwszy i ogólnie niewiele systemów instalowałem... więc może coś źle zrobiłem... Pokornie wkładam płytę... daje restart... gówno... sprawdzam w biosie... nie ma dysku... eee... wyłączam komputer... licze do 10... kłóce się z ojcem (przepraszam)... i walę kilka razy myszką i z dwa razy w klawiaturę (albo na odwrót…).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Liczę że w chwili kiedy ja się uspokoję, może i komputer się ogarnie. Łapię drugi oddech. Włączam Cudka mojego po raz drugi... JEST! widzi dysk! uff... idzie, idzie... odpalam w trybie normalnym... idzie… idzie… włączył się… wpisuje hasło… nie działa klawiatura… sprawdzam czy nie wyszarpnąłem… dupa… jest dobrze… najeżdżam myszką na restart… klikam…. Dupa… zdechł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest źle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odpalam raz jeszcze… - jednocześnie czytam warunki reklamacji – serwis w jakimś wypizdówku… a oni nie zwracają kosztów wysyłki… zapowiada się wojenka z firmą… To już druga… bo aktualnie prowadzę z inną firmą wojenkę bo zalegają z płatnością… taka Polska jakość. Korzystając z okazji pieprzyć firmę X – reklamy im nie zrobię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Komputer uruchamia się… idzie, idzie, idzie, idzie, idzie, idzie, idzie… chuj… coś jest nie tak… restart.&lt;br /&gt;Przeczytałem wymagania… dobra, może wersja 64 bitowa ma za duże wymagania, bo nie kupiłem przecież super sprzętu… może jakiś element za słaby… Szkoda, ale dobre i to. Instaluje wersję 32 bitową. Powtórka całej instalacji. Działa. Wszedłem na FB i na fora. Poczytałem czym się różni wersja 64 od 32 bit… - coś tam niby dowiedziałem się… - Sprawdzam czy bankier.pl na nowym komputerze dobrze mi chodzi… nie… tnie jak cholera… - taka dygresja, czy tylko mi tak wolno się zawsze wczytuje ten serwis? ;) – bankier.pl&gt;inwestowanie&gt;notowania&gt;akcje&gt;ciagle – mieli jak głupi ale to już poza tematem…- pouruchamiałem kilka stron… bach… zdechł… Restartuje. Znów brak dysku. Restertuje jeszcze raz. Znów… brak.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poddaje się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Reklamacja zabrania własnej naprawy. Obudowa nie ma chyba plomb. Choć na śrubach są jakieś białe nakrętki… nie wiem czy to teraz takie ułatwienie by wykręcać… czy to są plomby :P czy moze plomby są od wewnątrz? Nie wiem... pierwszy raz kupowałem złożony komputer. Tak sobie wymyśliłem, że skoro złoży go profesjonalista, to zapłacę mu za swój święty spokój. Nie chciałem problemów. Haha… kur.. ja pierd… co za życie… No.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mój super świetny zwalczający problemy nowy komputer ma w perspetywie wysyłkę na MÓJ koszt do serwisu… i tam oni przez 28 dni mogą w nim dłubać… a jak nic nie znajdą… to jeszcze im zapłacę za zawracanie dupy. Chillout w wydaniu polskich firm.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście nie zamierzam im za nic płacić… bo to jakaś porażka. Raz, że to nie moja (chyba?) wina, ze dysk raz jest, raz go nie ma… sprawdzić nie mogę bo gwarancja zabrania... - ktoś ma pomysł co może być przyczyną? – dwa… niby z jakiej racji, mam płacić za ich fuszerkę?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inna ciekawostka to sprawdzając reklamacje, widzę że co innego mam na fakturze co innego na tym co mogę reklamować… Faktura pokazuje mi, że mam dysk twardy Samsung a na reklamacji jakiś Maxtor… Na fakturze DDR3 a w reklamacji DDR2… choć niby system pokazuje, że DDR3 włożone… to dysku sprawdzić mi się nie udało… I bądź tu mądry co oni tak naprawde tam włożyli. :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To tyle. Musiałem to tutaj napisać, aby oczyścić umysł z frustracji. Już mi lepiej. Nawet ból po kopnięciu w jaja po chwili przechodzi, więc tu jest podobnie. Choć rzekłbym, kur.. ja pier…. czemu znów pod górkę? Zapłaciłem... przelałem... zrobiłem jak trzeba... czemu kur.. coś musi się spierdolić...???&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To chyba te zasrane lusterka które tłukłem w dzieciństwie... tylko potłukłem ich tyle... ze tak chyba bedzie juz do konca zycia. ;)) Nieeee... w tej perspektywie nie wolno wierzyć w zabobony :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I zacytuje tu Osła: "Niech mnie ktoś przytuli..." :PPP&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6002672367287620273-7960459655789132177?l=www.psycho-cafe.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.psycho-cafe.pl/feeds/7960459655789132177/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/2010/10/pamietnik-frustrata.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default/7960459655789132177'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default/7960459655789132177'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/2010/10/pamietnik-frustrata.html' title='Pamiętnik frustrata... znów pod górkę...'/><author><name>Zyje_sobie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02941935918453423803</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/S8GVqmfXnZI/AAAAAAAAAC8/8-cythyYOI0/S220/Ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/TKpCqESZ3qI/AAAAAAAAAHM/eojCQuY459Y/s72-c/76584.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6002672367287620273.post-6269007443404083819</id><published>2010-10-02T02:55:00.000-07:00</published><updated>2010-10-02T03:01:48.575-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Prywatnie'/><title type='text'>Interwencja w życie...</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/TKcCiBwzsVI/AAAAAAAAAHE/HFztqh54wzQ/s1600/237_2294.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 200px; FLOAT: left; HEIGHT: 200px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5523386251605160274" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/TKcCiBwzsVI/AAAAAAAAAHE/HFztqh54wzQ/s200/237_2294.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Wczoraj wieczorem... brzęczenie nie pozwalało mi zasnąć. Wstałem odszukując dźwięk. Ćma próbowała wydostać się z pajęczyny, a pająk właśnie do niej się zbliżał. Nie mógł jeszcze zatopić swych "szczękoczułek", bo była na tyle silna, że nie pozwalała mu podejść... wyrywając się prawie z sieci...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miałem nie interweniować, ale nie lubię patrzeć na przegranych... identyfikuje się z nimi i jakoś źle się czułem, z myślą ze nie zapobiegłem zjedzeniu kogoś;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Złamany... zerwałem pajęczynę. Wydobyłem ćmę z pułapki bez przecierania skrzydełek i poszedłem spać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś odsłaniając zasłony dostrzegłem, że ćma leży kilkadziesiąt centymetrów dalej - martwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie uratowałem Ćmy, a pająk może padnie z głodu. Słabo jest bawić się w Boga.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6002672367287620273-6269007443404083819?l=www.psycho-cafe.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.psycho-cafe.pl/feeds/6269007443404083819/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/2010/10/interwencja-w-zycie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default/6269007443404083819'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default/6269007443404083819'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/2010/10/interwencja-w-zycie.html' title='Interwencja w życie...'/><author><name>Zyje_sobie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02941935918453423803</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/S8GVqmfXnZI/AAAAAAAAAC8/8-cythyYOI0/S220/Ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/TKcCiBwzsVI/AAAAAAAAAHE/HFztqh54wzQ/s72-c/237_2294.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6002672367287620273.post-7850461174618140879</id><published>2010-09-22T08:22:00.000-07:00</published><updated>2010-09-22T09:06:28.535-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Biznes'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Prywatnie'/><title type='text'>Rozwinięcie: Jak Urząd Pracy marnuje ludzką energię i nasze środki</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/TJokWuGjwFI/AAAAAAAAAGs/Zfm16DBbeUg/s1600/iStock_000008082736XSmall.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 200px; FLOAT: left; HEIGHT: 132px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5519764266047225938" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/TJokWuGjwFI/AAAAAAAAAGs/Zfm16DBbeUg/s200/iStock_000008082736XSmall.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; Dzis będzie kontynuacja wpisu sprzed miesiąca „&lt;a href="http://www.psycho-cafe.pl/2010/08/jak-urzad-pracy-marnuje-ludzka-energie.html"&gt;Jak Urząd Pracy marnuje ludzką energię i nasze środki”&lt;/a&gt;, gdy mój wniosek o dotację na otworzenie działalności został odrzucony z powodu &lt;strong&gt;braku podpisu &lt;/strong&gt;w jednym miejscu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak wiadomo, pienią się tylko odrzuceni ;) Tak. Znów odpadłem ;) tym razem z powodów tzw. „merytorycznych”. Ja raczej nazwałbym to niezrozumieniem słowa pisanego przez eksperta… ale to ja ponoszę tego koszty. &lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/TJokoXFa3dI/AAAAAAAAAG0/zWibWwNFOCc/s1600/jan+(13).jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Co zrobiłem podobno źle?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;1. „Słabe zarysowanie profilu działalności”&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;Jednym z zarzutów jest mało wyraźne zarysowanie profilu przedsiębiorstwa. Przyznam, że trochę to dziwne, bo jest zarówno etap wczesny aż po science fiction – czyli tzw. wizji w kierunku której firma zmierza… Jednak są to etapy oddzielone słowami „docelowo”/”w przyszłości”, „planowane”, „marzenie” itd.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No dobra może się pogubiłem i napisałem za dużo… lepiej było napisać sklep internetowy z gadżetami/prezentami”. (oczywiście to tez napisałem ;) no ale cóż… Jednak jak się tak przyjrzy później analizie kosztów, to widać, że gość tego pewnie nawet nie przeczytał (fakt że wniosek długi… ale mieszczący się w limicie). Zobaczmy dalej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;2. „Niejasna kwestia zatrudnienia.”&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Zgoda – ponieważ na tym etapie i w wyniku opóźnień sam nie wiem jakie ostatecznie to zatrudnienie będzie... Planowałem przez trzy/cztery miesiące zbierać gotówkę na miesięczną pensje dla kilku pracowników i w grudniu podjąć większe ryzyko… bo handlowałbym właśnie prezentami… i liczyłem na duże przychody :)…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zabrano mi jednak te miesiące (odrzucając z powodu braku podpisu…) Napisałem, więc że wszystko zależy od tego kiedy UP mi te pieniądze przyzna + wypłaci (czytałem, że ludzie którzy pozyskali środki w kwietniu, dopiero pod koniec czerwca je otrzymali… choć UP ma miesiąc od podpisania umowy…) + jak szybko zaskoczy sprzedaż oraz ogarnę wszystkie kwestie organizacyjne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na organizację, pozycjonowanie, reklamę/rozliczenie z UP finansowania/rozruch zakładałem miesiąc czasu… Więc zostaje mi około miesiąca na zarobienie na pensje… fikcja – albo niewolnictwo dla studentów… sam jestem prawie studentem i wiem jak nie chce się pracować za 900 zł za trzy/czwarte etatu.;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Opisałem to. Podsumowałem, że zatrudnienie będzie zależne od chwili otrzymania środków z dotacji, a także sytuacji firmy jeżeli te okażą się realne ekonomicznie, zostaną zatrudnieni sprzedawcy + przedstawiciele handlowi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każdemu ze stanowisk rozpisałem zakres obowiązków itd. Nie wiem co tu niejasnego prócz tego, że nie wiem czy będę miał środki na zatrudnienie (UP nie pozwala zatrudniać nikogo z otrzymanych środków) wynikłe ze zmiany sytuacji? Opis całej firmy pokazuje jaki jest plan rozwoju dzialalności wiec osoba ktora to czytala powinna znać plany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O ile powyższe dwa punkty, jakoś mogą wybronić EKSPERTA, ale poziom wiedzy osoby sprawdzającej – wychodzi przy kalkulacji przychodów. Widać, że ten człowiek po prostu niewiele rozumie… więc chyba powinien konsultować to z osoba która taki wniosek składała, albo kimś innym? No chyba, że to ja jestem winien tego że on czegoś nie rozumie, bo nigdy firmy nie prowadził (ta będzie drugą którą wspoltworzylbym od poczatku + przy kilku innych pomagałem ).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Bullshit nr 1. „Wysyłka nie jest przychodem i nie może być jako taka wpisywana jako przychód”&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;Bzdura. Wysyłka jest przychodem. Ma stałą wartość np. 10 zł w która wliczone są koszty manipulacyjne, pakowanie itd. Jednocześnie skoro wysyłka jest kosztem (o tym później), to czemu wliczona cena „wysyłki” nie jest przychodem? Inna rzecz, że skoro koszt wysyłki = 5 zł a Klient mi płaci 10 zł… to czym jest 5 zł które zostaje? Czy ekspert rozróżnia przychód od zysku netto? We wniosku chcą przychodów.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/TJolKfNvkiI/AAAAAAAAAG8/3S2QDatUfA4/s1600/jan+(60).jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 200px; FLOAT: left; HEIGHT: 150px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5519765155404026402" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/TJolKfNvkiI/AAAAAAAAAG8/3S2QDatUfA4/s200/jan+(60).jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Bullshit nr 2. „Brak kosztów opisywanej reklamy”&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;W kosztach jest dokładnie wpisana kwota za Adwordsy + Allegro… co jest jedyna formą planowanej reklamy „w stałych kosztach miesięcznych”. Kwoty są wyjaśnione w uzasadnieniu gdzie jak byk napisane jest, że to Allegro (we wniosku wjaśnione jest „co to”) + Adwords (to też wyjaśniałem). Przy każdej z tych pozycji, rozpisane jest skąd ta kwota (szacowana ilość kliknięć dziennie, CPC x ilość dni wyświetlania oraz w allegro ilość aukcji x koszt wystawienia aukcji + prowizje). Wszystko inne to planowane akcje jednorazowe… czyli do zestawienia „miesięcznego” mają się nijak.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inna rzecz, że takie szacowanie miesięcznych kosztów, to straszna fikcja… Osobiście mam gotowy cały biznes plan na rok czasu z rozwojem/wzrostem/spadkiem sprzedaży, przepływem gotówkowym itd. ale nijak nie mogłem go wtłoczyć w „formularz” UP. Ekspert zarzuciłby że kwoty się nie zgadzają i swoją robotę odwalił… no i ma rację… bo to 12 mc. które tez są fikcją ;) kazdy kto coś prowadził, wie jak "początkowy plan" zmienia się w ciągu roku...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Bullshit nr 3. Brak kosztów wysyłki &lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Tu ma po części racje. „Poczta” we wniosku jest wpisana w „reklamie”… ja wysyłki produktów nie uznałem jako reklamę. No bo jaka to reklama „wysłanie towaru?”. Przekonany byłem (ale ze mnie kretyn!!! To jest przecież biurokracja!), że chodzi o kolportaż ulotek, cokolwiek innego, bo od kiedy wysyłanie czegoś w szarym papierze to reklama?!!!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sądząc że to logiczne wpisałem wysyłkę w &lt;strong&gt;„inne” &lt;/strong&gt;i w uzasadnieniu: rozpisałem koszty wysyłki z określeniem szacunkowej kwoty za jedną paczkę + pomnożyłem przez założoną we wszystkich poprzednich wyliczeniach „ilością zleceń” i wpisałem tą kwotę w „Inne”. No ale dla „eksperta” to się równa brak kosztów wysyłki :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Bullshit nr 4. Brak kosztów konsumpcyjnych &lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Tutaj trochę dałem ciała – choć patrząc z perspektywy eksperta nie ma on pojęcia ile i czy wydaje… więc jakie ma prawo do zastrzezen? rubryki tej tez nie można „uzasadnić”.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;strong&gt;Moze powinien pomyslec tak? &lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;1. Startuje jako bezrobotny – zrozumiałe że ktoś mnie utrzymuje.&lt;br /&gt;2. Mieszkam z rodzicami = ktoś mnie utrzymuje.&lt;br /&gt;3. Nie wykazałem żadnych posiadanych ruchomości/nieruchomości = zero kosztów.&lt;br /&gt;4. Telefon wykazałem jako na kartę = zero kosztów tzn. musze doładować raz na kwartał za 50 zł ;) ale zestawienie jest miesięczne… więc…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z drugiej strony były to dane prywatne – chciałem uniknąć przenikania się tych dwóch światów. Wrzucenie czynszów których de facto nie płacę? i całej reszty podniosłoby koszty o tysiąc/dwa (liczna rodzina + zobowiązania) czy więcej… nagle by wyszło że to się ledwo utrzymuje, więc musiałbym sfabrykować realną ilość zamówień i podać jakieś fałszywe dane, aby ładnie „panu EKSPERTOWI” wyglądało. Ze względu na podpis, chciałem uniknąć fałszowania prognoz ;) bo i tak już są dość optymistyczne, choć myślę, że realne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tak o to, nie uzyskałem kompletu punktów i nie dostałem dofinansowania :) Pani która to czytała… tak szukała, szukała, ale sama nie bardzo rozumiała i ilekroć próbowała coś doradzić i myślała, że coś znalazła to po chwili cichła i mruczała pod nosem "przeciez jest" i nie wiedziała co powiedzieć. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;strong&gt;Rady jakie otrzymałem: &lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;„przychody z wysyłki” przenieść do sprzedaży z towarów… co jest bzdurą? Bo wysyłka/pakowanie to raczej usługa… tak jak ja miałem wpisane&lt;/li&gt;&lt;li&gt;wpisać koszty wysyłki do reklamy, co też jest bzdurne, bo co to za reklama? Zresztą saldo się zgadza, pozycje tez choc w roznych polach… uzasadnienie jest… &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Mógłbym to nawet zrobić i znów czekać miesiąc, ale kto mi zagwarantuje, że następny EKSPERT! nie uzna za błąd ze koszty wysylki nie sa w "inne" tylko w reklamie??! NIKT! Czy salda się zgadzają? Zgadzają. No ale jakiś urzędas znów wywala mnie z kwitkiem, bo „nie zrozumiał”… Niestety tym razem udupił mnie, bo kończy się ostatnia tura i mam dwa dni na skompletowanie dokumentów (idiotyczny wymóg „dokumentacji sprzed miesiąca !!!!”? po co taki? skoro przy podpisywaniu umowy znów trzeba donieść aktualne oryginały!!!!!!!!!!!!) No i niestety moi poręczyciele wygrzewają się teraz na ciepłych piaskach Hiszpanii ;) Straciłem , więc dotację, prawie pięć miesięcy gniłem na bezrobociu (nie mogłem podjąć żadnej pracy), ponieważ Pan EKSPERT… gówno wie o tym, czym się zajmuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/TJokoXFa3dI/AAAAAAAAAG0/zWibWwNFOCc/s1600/jan+(13).jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 200px; FLOAT: left; HEIGHT: 150px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5519764569106079186" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/TJokoXFa3dI/AAAAAAAAAG0/zWibWwNFOCc/s200/jan+(13).jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;strong&gt;Podsumowując&lt;/strong&gt;. To prawda ze nie ma pieniędzy za darmo. Poniosłem koszty i nie dostałem nic w zamian - prócz dodatkowego bagazu doświadczeń - które w przyszłości przemienią mnie w rozgoryczonego starca :PPP&lt;br /&gt;Tak czy inaczej działalność i tak otworzę, ale zamierzam odwoływać się od powyższej decyzji (urzędniczka powiedziała, że mogę i nawet chyba mam rację, ale oni nigdy nie przyznają tych środków w trybie odwoławczym).&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Czy ktoś wie, czy jeżeli wygram taką sprawę – uznają że wniosek był poprawny)… to mogę jakoś domagać się odszkodowania? Skoro środków mi nie przyznają? &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6002672367287620273-7850461174618140879?l=www.psycho-cafe.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.psycho-cafe.pl/feeds/7850461174618140879/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/2010/09/rozwiniecie-jak-urzad-pracy-marnuje.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default/7850461174618140879'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default/7850461174618140879'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/2010/09/rozwiniecie-jak-urzad-pracy-marnuje.html' title='Rozwinięcie: Jak Urząd Pracy marnuje ludzką energię i nasze środki'/><author><name>Zyje_sobie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02941935918453423803</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/S8GVqmfXnZI/AAAAAAAAAC8/8-cythyYOI0/S220/Ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/TJokWuGjwFI/AAAAAAAAAGs/Zfm16DBbeUg/s72-c/iStock_000008082736XSmall.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6002672367287620273.post-4591073449538141306</id><published>2010-09-08T10:30:00.000-07:00</published><updated>2010-09-08T10:38:17.468-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Cytaty'/><title type='text'>"Antyrak" - dwa cytaty... a Ty czytałeś? a Ty wprowadziłeś zmiany?</title><content type='html'>&lt;blockquote&gt;"W końcu uświadomiłem sobie, że nie jestem nieśmiertelny. Czuje wstrząs na myśl o tych wszystkich okazjach, które sam zmarnowałem - nawet gdy cieszyłem się świetnym zdrowiem - z powodu fałszywej dumy, sztucznych wartości i wydumanych uraz" s. 38 "Antyrak" cytowany Irvin Yalo&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;"Gdy odkładamy na jutro poszukiwanie rzeczy najważniejszych, możemy się przekonać, że życie przecieka nam przez palce, nim poczuliśmy jego smak" s 37. "Antyrak" David Servan&lt;/blockquote&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To tylko dwa cytaty z fantastycznej ksiązki "Antyrak". Przyznam, że bardzo dobrze mi się ją czyta... i mam wrażenie "otwierania oczu". Sporo jasno opisanych sytuacji "choroby" i jak to powstaje... oraz jak i dlaczego można temu przeciwdziałać, nim powstaną w nas guzy itd. Myślę, że każdy powinien tą książkę przeczytać i przynajmniej część informacji tam opisanych wdrożyć we własnej diecie... Niewielkie zmiany, a mogą sprawić, że zupełnie inne będzie nasze życie... zdrowsze i "lepsze"? Polecam! &lt;/p&gt;&lt;p&gt;P.S Mam problemy techniczne... i utrudniony dostęp do komputera... dlatego rzadziej tu zaglądam. &lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6002672367287620273-4591073449538141306?l=www.psycho-cafe.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.psycho-cafe.pl/feeds/4591073449538141306/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/2010/09/antyrak-dwa-cytaty-ty-czytaes-ty.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default/4591073449538141306'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default/4591073449538141306'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/2010/09/antyrak-dwa-cytaty-ty-czytaes-ty.html' title='&quot;Antyrak&quot; - dwa cytaty... a Ty czytałeś? a Ty wprowadziłeś zmiany?'/><author><name>Zyje_sobie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02941935918453423803</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/S8GVqmfXnZI/AAAAAAAAAC8/8-cythyYOI0/S220/Ja.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6002672367287620273.post-8665387868827584759</id><published>2010-08-17T05:47:00.000-07:00</published><updated>2010-08-17T05:49:07.033-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Cytaty'/><title type='text'>Pearl S. Buck - o zmianach wprowadzanych przez młodych</title><content type='html'>&lt;blockquote&gt;"Młodzi nie mają wystarczającej rozwagi i dlatego wyznaczają sobie niemożliwe cele - i osiągają je, pokolenie za pokoleniem." &lt;br&gt;Pearl S. Buck &lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A Wy? zmieniacie swiat? :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6002672367287620273-8665387868827584759?l=www.psycho-cafe.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.psycho-cafe.pl/feeds/8665387868827584759/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/2010/08/pearl-s-buck-o-zmianach-wprowadzanych.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default/8665387868827584759'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default/8665387868827584759'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/2010/08/pearl-s-buck-o-zmianach-wprowadzanych.html' title='Pearl S. Buck - o zmianach wprowadzanych przez młodych'/><author><name>Zyje_sobie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02941935918453423803</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/S8GVqmfXnZI/AAAAAAAAAC8/8-cythyYOI0/S220/Ja.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6002672367287620273.post-8819906201030740276</id><published>2010-08-15T04:47:00.001-07:00</published><updated>2010-08-15T04:52:26.299-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Prywatnie'/><title type='text'>Facebook znów ma w d***e prywatność: Portale społecznościowe – tracą sens? Jak przy wykorzystaniu naiwności użytkowników odwalić brudną robotę...</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/TGfU619OoQI/AAAAAAAAAGA/XQhndI5ibqU/s1600/FB.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 120px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/TGfU619OoQI/AAAAAAAAAGA/XQhndI5ibqU/s200/FB.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5505603176865112322" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt; Nie wiem czy widzieliście już nową funkcję (przynajmniej ja dopiero od tygodnia lub dwóch ja widzę) „oznaczania twarzy i kto jest na zdjęciu” – google chyba coś podobnego ma od dawna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem jaki jest cel tej funkcji… ale pomijając „pinezki” jest to o tyle groźniejsze, bo opisywane są twarze – więc nie tak trudno będzie przy odpowiedniej ilości danych… przemielić serwery ze zdjęciami… i wyszukać w zbiorach internetu zdjęcia z nami. Które niekoniecznie chcemy aby były do nas przypisane.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Przyznam, że zaczyna mnie to martwić i sens portali społecznościowych zaczyna być „gubiony”. Nowa funkcjonalność i nieodpowiedzialność niektórych osób, sprawia, że dodawanie jakichkolwiek zdjęć/materiałów o sobie, jest zagrożeniem dla nas na przyszłość – gdy wszystkie algorytmy i technologie staną się bardziej wyrafinowane.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcia dodawane są dla moich znajomych, wąskiego grona… jednak wygląda na to, że „wyciekanie” tych danych to już kwestia czasu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Macie sposoby jak zacierać slady po sobie? I uniemożliwić zbieranie informacji? Pomijam najprostsze jak niedodawanie zdjęć. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/TGfUJMI8WZI/AAAAAAAAAF4/-gCJzCnysbE/s1600/FB.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; DISPLAY: block; HEIGHT: 240px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5505602323826366866" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/TGfUJMI8WZI/AAAAAAAAAF4/-gCJzCnysbE/s400/FB.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/TGfT_uJNLuI/AAAAAAAAAFw/-BAZ3Sb6zhY/s1600/FB.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6002672367287620273-8819906201030740276?l=www.psycho-cafe.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.psycho-cafe.pl/feeds/8819906201030740276/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/2010/08/facebook-znow-ma-w-de-prywatnosc.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default/8819906201030740276'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default/8819906201030740276'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/2010/08/facebook-znow-ma-w-de-prywatnosc.html' title='Facebook znów ma w d***e prywatność: Portale społecznościowe – tracą sens? Jak przy wykorzystaniu naiwności użytkowników odwalić brudną robotę...'/><author><name>Zyje_sobie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02941935918453423803</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/S8GVqmfXnZI/AAAAAAAAAC8/8-cythyYOI0/S220/Ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/TGfU619OoQI/AAAAAAAAAGA/XQhndI5ibqU/s72-c/FB.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6002672367287620273.post-3812441597915005657</id><published>2010-08-06T09:20:00.000-07:00</published><updated>2010-08-06T09:44:26.517-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Biznes'/><title type='text'>Jak Urząd Pracy marnuje ludzką energię i nasze środki</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/TFw5dP_0ZBI/AAAAAAAAAFg/hytyoDG1t0U/s1600/iStock_000008082736XSmall.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 200px; FLOAT: left; HEIGHT: 132px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5502336019413099538" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/TFw5dP_0ZBI/AAAAAAAAAFg/hytyoDG1t0U/s200/iStock_000008082736XSmall.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; Jak wczoraj pisałem… mój wniosek o dotację na otworzenie dzialalnosci został odrzucony. &lt;strong&gt;Niestety na etapie formalno-prawnym… czyli tym etapie, w którym urząd mówi: „mamy w dupie Twoją pracę… nie postawiłeś kropki w miejscu kropki – odpadasz! Następny!”… Na tym etapie odrzucają wnioski nawet nie czytając ich.&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;W moim przypadku wydrukowane 65 stron biznes planu, odpadło bo w załączniku 5b nie napisałem swojego imienia, nazwiska, telefonu i podpisu… Wszystkie te dane znajdują się w całym wniosku… naprawdę mógłbym nawet w nocy przyjść i je uzupełnić, wystarczyło zadzwonić. Nikt tego nie zrobił. Odpadłem. Nie wiem nadal czy cala reszta pasuje… i czy mam szanse na dotację od strony merytorycznej. Tego bałem się najbardziej - bo nie wiem co dalej... czy dla nich to ma sens... czy nie ma?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Co jeszcze sprawdzają na tym etapie?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;&lt;strong&gt;Numer PKD nie jest poprawny &lt;/strong&gt;– też można łatwo naprawić, ale załóżmy że to już budzi zastrzeżenia względem spójności podania… &lt;/li&gt;&lt;br /&gt;&lt;li&gt;&lt;strong&gt;Nie wszystkie elementy w tabelach są wypełnione &lt;/strong&gt;– tu też może ma to sens… skoro kwoty się nie zgadzają? &lt;/li&gt;&lt;br /&gt;&lt;li&gt;&lt;strong&gt;Wniosek nie został złożony na obowiązującym wzorze &lt;/strong&gt;– tutaj znów jest problem… bo UP zmienił wzór (albo przynajmniej piszę że zmienia) chyba dwa razy, nie zaznaczając co właściwie się zmieniło… &lt;/li&gt;&lt;br /&gt;&lt;li&gt;&lt;strong&gt;Do wniosku nie zostały dołączone wymagane załączniki – &lt;/strong&gt;Ten punkt tak jak i podpisy jest moim zdaniem chybiony… Dużo lepiej by było, gdyby delikwent otrzymał X czasu na doniesienie załączników a jak nie to odpada… Nie rozumiem, czemu tak się nie dzieje. &lt;/li&gt;&lt;br /&gt;&lt;li&gt;&lt;strong&gt;Wnioskowana kwota przekracza sześciokrotność przeciętnego wynagrodzenia &lt;/strong&gt;– tutaj jest to isotny błąd bo wskazuje że cały wniosek jest sypnięty… (zbyt dużo powiązań)... No chyba, że kwota różnicy to 100 zł… &lt;/li&gt;&lt;br /&gt;&lt;li&gt;I jeszcze troche tych punktów jest. W tym właśnie brak podpisu. &lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;p&gt;Pomijając punkty które naruszają spójność projektu (złe kwoty, brak równości pomiędzy kolejnymi tabelami oraz brak powiazań między wyliczeniami, a opisem działalności…) to jednak doniesienie zaświadczenia o wykształceniu, czy zameldowaniu, albo właśnie podpisy… to są takie pierdoły… które można uzupełnić w ciągu dnia, lub dwóch… bez wpływu na cały wniosek. Treść nie jest błędna… jest ok, czemu więc urzędy odrzucają takie wnioski?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przeciętnie w miesiącu UP przyjmują 400 wniosków o dotację, z tego około 250 odpada w etapie formalno-prawnym… podejrzewam, że duża część tak jak ja… bo zabrakło podpisu czy załącznika… I za miesiąc znów składamy te podania i znów odpadamy, bo tym razem gdzie indziej nie postawiliśmy podpisu… Czy tylko mi wydaje się to bez sensu? Czy tak powinna wyglądać pomoc dla przedsiębiorców? Po co urzednicy tracą tyle czasu by przeglądać te same podania…? Czemu nie mogliby zrobić tego raz… zebrać ludzi którzy chcą pracować i jak najszybciej wydać pieniędze z tego funduszu i mieć z głowy a zająć się czymś nowym? Czy lepiej robić po X razy to samo i zmuszać do bezrobocia? bo jak jesteś zarejestrowany i chcesz dotację to nie mozesz podjąć żadnej pracy... ani na zlecenie, ani nic... nawet dorywczo...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie bardzo rozumiem taką politykę. Nie bardzo się z nią zgadzam. Nie mam pewności, że ktoś przeczytał całość tego co napisałem… a moze zatrzymał się na tym punkcie i z miejsca mnie odrzucił? I co teraz? ja podpiszę wszystko ładnie... zrobię jak zrobiłem a za 2 miesiące dowiem się w następnym naborze, że w tabeli X nie wypełniłem okienka Y… i znów mnie odrzucą bez przeczytania? I będzie juz 130 stron wniosku zmarnowanych, bo nawet nieprzeczytanych… - po co te koszty? &lt;strong&gt;jak mozna tak marnotrawić ludzką energię i potencjał?? &lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A może chodzi o to, by Pan specjalista z komisji miał pracę przez pół roku zamiast przez miesiąc? Może chodzi tylko o to, by zapełnić czymś ręce niepotrzebnym urzędnikom? No bo gdyby zrobić to samo, ale w miesiąc zamiast przez pół roku... to mogłoby się okazać, że dla Urzędnika X nie ma pracy? I mozna zredukować etat...? O nie! Waldek to fajny chłop... zróbmy to w pół roku... dopiero co urodziło mu sie dziecko...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Waham się. Nie wiem czy decydować się na kolejne podejście czy iść do pracy i działalność otwierać po godzinach. Jednak myśl o 1100 zł za ¾ etatu sprawia, że odechciewa się pracować ;) Ale może warto zacisnąć zęby i nie patrząc na nic… po prostu iść do przodu i zarabiać… a po godzinach robić swoje?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co myślicie? Iść do pracy? Czy próbować znów dotację?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S Jeden plus dostrzegam w UP na Ciołka… Urzędniczki z wyższych pięter są młode i ładne;)))&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6002672367287620273-3812441597915005657?l=www.psycho-cafe.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.psycho-cafe.pl/feeds/3812441597915005657/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/2010/08/jak-urzad-pracy-marnuje-ludzka-energie.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default/3812441597915005657'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6002672367287620273/posts/default/3812441597915005657'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.psycho-cafe.pl/2010/08/jak-urzad-pracy-marnuje-ludzka-energie.html' title='Jak Urząd Pracy marnuje ludzką energię i nasze środki'/><author><name>Zyje_sobie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02941935918453423803</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/S8GVqmfXnZI/AAAAAAAAAC8/8-cythyYOI0/S220/Ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_X8WDvQ4KGKs/TFw5dP_0ZBI/AAAAAAAAAFg/hytyoDG1t0U/s72-c/iStock_000008082736XSmall.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry></feed>
